Z nałem tradera, który znakomicie zarabiał na ropie ale grał bez SL. Nie martwiło go to zupełnie, taki trading trwał kilka lat.

Żeby było jeszcze śmieszniej do rynków siadal często na strasznym kacu po nocnych libacjach. Nie miał problemów z psychiką, nie bał się, nie zastanawiał, być może dlatego, że dręczył go często kac – morderca.

Wszyscy byliśmy zdumieni, że rano potrafi rzucic okiem na rynek i określić, co się dzieje.

Był to okres, gdy bardzo często na początku sesji zdarzały się wybicia stop lossów i dopiero po tym rynek obierał właściwy kierunek i poruszał się się bardzo szybko.

Kolega stawiał pozycję w kierunku głównego ruchu rynku.

Dobra passa trwala kilka lat.

Pewnego dnia stało się coś co przerwało jego karierę.
Wszedł w pozycję long. Rynek zaczął dpadać, trwało to 3 dni. Kolega, co jakis czas powtarzał, że ta sytuacja się odwróci.

Trzeciego dnia miał margin call. Stracił całe konto.

Rynek spadł jeszcze troche spadł, po czym ruszył do góry i w parę kolejnych dni mocno przebił poprzedni szczyt. Kolega trader nigdy nie wrócił na rynek, dziś ma swoją firmę.

DARMOWY DOSTĘP DLA SUBSKRYBENTÓW NEWSLETTERA - wideo

Jak rozpoznać, że system jest dobry?