Jak pogodzić pracę na etacie z tradingiem?

Czy da się pogodzić pracę na etacie z tradingiem?

Mam 34 lata. Straciłem pracę po 10 latach, co dało mi siłę do działania. Podjąłem decyzję, że na poważnie zajmę się tradingiem. Ukończyłem profesjonalne szkolenie, a teraz uczęszczam na Twoje. Jestem bardzo zmotywowany, aby odnieść sukces w tej dziedzinie. Wiem, że nie osiągnę sukcesu z dnia na dzień. Dlatego podjąłem pracę “na przetrwanie” w podobnej branży jak poprzednio, ale czuję, że to był krok wstecz. Nie mam już tyle czasu na trading, jestem w złej kondycji psychicznej, czuję, że rezygnuję z moich marzeń. Zastanawiam się, czy powinienem postawić wszystko na jedną kartę i poświęcić cały swój czas tradingowi?

Odpowiedź na ten problem jest prosta: lepiej nie! Jest o wiele za wcześnie. Jesteś na początku swojej życiowej kariery i masz również obowiązki w postaci rodziny.

Przejście do życia tylko w tradingu jest szokiem dla kogoś, kto do tej pory pracował na pełen etat. W tym momencie, w którym się znajdujesz, mogę z dużą dozą pewności powiedzieć, że nie masz szans na sukces. Pracowałem z ludźmi, którzy tego dokonali. Jest to trudny proces. Każdy człowiek inaczej postrzega ryzyko. Nawet ludzie, którzy są dobrzy technicznie, mają problemy z przejściem do życia w tradingu. Nawet ci, którzy zawodowo pracują w firmach handlowych. Interesujące jest to, że nie osiągają tak dobrych wyników, jak w firmie! Brakuje dyscypliny + rodzina “wchodzi na głowę” (zawsze jest coś do zrobienia).

Dopóki nie ma się stabilnej sytuacji, trading należy traktować jako plan B, który z czasem stanie się planem A. Aby to osiągnąć, potrzeba wielu rzeczy. Na przykład…

Załóżmy, że miesięczny koszt utrzymania rodziny wynosi 4000$. Do tego dochodzi około 1000 dolarów za wynajem biura. Trzeba by mieć zabezpieczenie finansowe na rok życia. Potrzebujesz więc 12*5000 = 60000$. Tyle właśnie pieniędzy powinieneś mieć zabezpieczone. Dzięki temu znika jedna presja psychiczna – nie musisz się martwić o regularne utrzymanie.

A dlaczego mówię o wynajmowaniu biura? Ano po to, żeby spokojnie handlować. Warto zrobić to na próbę, np. na miesiąc, żeby zobaczyć, jak wygląda praca w nowym środowisku i czy sobie poradzisz, czy coś takiego Ci odpowiada.

Marzenia są bardzo cenne, ale nie należy działać na wariata 🙂 Trzeba działać mądrze, trzeba mieć poduszkę bezpieczeństwa, trzeba umieć się wycofać. Ślepe podążanie za marzeniami po ukończeniu jednego kursu to za mało. Aby zostać profesjonalnym traderem, trzeba przejść przez wiele i trzeba mieć do tego odpowiednie warunki.

Doświadczenie niemożności realizacji marzeń to drobiazg w perspektywie braku środków na życie dla rodziny – byłoby to przeżycie psychiczne. Początkujący nie powinien rezygnować ze stabilności.

PS. Pamiętaj o ubezpieczeniu zdrowotnym, ubezpieczeniu od utraty dochodu (i kon. dywersyfikacji dochodu!), oszczędnościach i emeryturze. Trzeba się tym jakoś zająć 🙂

DARMOWY DOSTĘP DLA SUBSKRYBENTÓW NEWSLETTERA - wideo

Jak rozpoznać, że system jest dobry?