Jak stworzyć własny system tradingowy?

Mam już dużą wiedzę na temat rynków. Chciałbym stworzyć swój własny system transakcyjny. Od dłuższego czasu obserwuję powtarzające się wzorce. Odnoszę spore sukcesy. Handluję tylko na demo, ale nie mam wystarczającej pewności siebie, aby zacząć działać na żywo. Brakuje mi jasnych zasad, co nie pozwala mi podjąć decyzji na żywo nawet przy mikro stawkach. Nie mam jednoznacznych zasad, jak wygląda sygnał, ponieważ za każdym razem może to być coś innego na podstawie wielu analiz. Nie chcę też kupować czyjegoś systemu transakcyjnego, najlepiej czuję się z tym, co sam wypracuję.

Jest wielu traderów, którzy podążają ścieżką tworzenia własnego systemu transakcyjnego, składając go z wielu elementów. Takie podejście jest w porządku, jest dobre. Ale tutaj pojawia się problem braku pewności, niewiedzy, czym właściwie jest sygnał.

Trading to analiza + decyzje. Musi istnieć wyraźny sygnał. Musisz zastanowić się, jak uzyskać sygnał – jakie warunki muszą być spełnione, jakich narzędzi użyjesz, aby go zweryfikować?

Brak sygnału oznacza niepewność i ryzyko. Przy małych pozycjach będzie to odczuwalne, ale strata 2% przy rachunku o wartości pół miliona dolarów już robi wrażenie. Matematycznie może nie ma różnicy, ale dla psychiki jest to kolosalne. Pojawi się m.in. bardzo poważny problem szklanego sufitu.

Jak więc powinien wyglądać sygnał Twojego systemu, abyś mógł z nim śmiało wejść na rynek? Stwórz obraz sygnału dla siebie – określ dokładnie, co to jest, na co jesteś gotów postawić duże pieniądze. Spisz zasady, przygotuj wiele przykładów. Wypracuj 1-2 sygnały, maksymalnie 3, niech to będzie coś prostego, coś, co nie pozostawia wątpliwości. Zacznij testować na demo, udowodnij sobie, że to działa i że jesteś w stanie dzięki temu zarabiać.

Jeśli nie masz opisanego systemu, a na dodatek jest to bardziej skomplikowane – masz wiele rzeczy do przeanalizowania za pomocą różnych narzędzi, to w pewnym momencie nie będziesz w stanie podjąć decyzji. Nie będziesz miał pewności, że cała ta wspaniała analiza jest poprawna. Coś, co miało zwiększyć prawdopodobieństwo, działa odwrotnie. Proces podejmowania decyzji w takiej sytuacji kuleje i pojawia się niepewność.

Kolejna rzecz – nauka takiego systemu handlowego jest bardzo długa, wieloletnia, nawet z mentorem.

Pamiętaj – nigdy nie masz kontroli nad rynkiem. Jedyną rzeczą, jaką masz, jest kontrola nad systemem. Im prostszy, tym lepiej. Intuicyjna analiza nie jest rozwiązaniem dla sukcesu w tradingu. Doskonałe opanowanie systemu jest.

Czy jest to już system tradingowy? I jaki TF wybrać dla siebie?

Jaka skala czasowa jest dla mnie najlepsza? Kiedy już coś wymyślę, wciąż skaczę od okna do okna i gubię się. Jak nad tym zapanować? Opracowałem MM, mam 2-3 setupy, które używam. Czy można to już nazwać systemem transakcyjnym?

System Tradingowy

Czy to jest system transakcyjny – zarówno tak, jak i nie. Ja osobiście nie nazwałbym tego jeszcze systemem. Co więcej, ograniczyłbym setupy do jednego. Najlepszego. A jeśli pytasz, jakie ramy wybrać, to znaczy, że nie ma żadnego systemu! Gdyby istniał, istniałaby również odpowiedź na to pytanie, ponieważ system handlowy (czyli zestaw zasad analizy, wejścia, zarządzania i wyjścia) powinien dostarczać je na samym początku swojego rozwoju.

Jakie jest tu zalecenie? Cóż, należy go dopracować. W jaki sposób? Tutaj wszystko zależy od tego, jakim systemem handlowym handlujemy 🙂

Na przykład, gdy mamy system trendowy – najpierw sprawdzamy, jaki jest wyższy trend (z wyższego TF). Na niższe ramy wchodzimy dopiero wtedy, gdy transakcja zostanie zrealizowana. Chodzi o to, aby wchodzić jak najdokładniej, nie handlując wbrew trendowi (!) na wyższych przedziałach czasowych, aby nie wchodzić pod jakiś opór itp. Musisz być świadomy tego, co dzieje się na rynku, musisz mieć perspektywę. Co więcej, można zarządzać pozycją zarówno z niskich, jak i z wyższych ram czasowych.

Zatem, którą skalę należy wybrać z punktu widzenia psychologii handlu?

Są tacy, którzy dobrze czują się w skalach tygodniowych lub 4-godzinnych, są też tacy, którzy wolą skale minutowe. Odpowiedzi na poniższe pytania mogą pomóc w wyborze:

Jakie są Twoje możliwości czasowe (ile czasu i o jakiej porze dnia).

Drugie kryterium do rozważenia: kiedy pojawiają się sygnały w tym systemie – jeśli pojawiają się podczas sesji dziennej, a Ty w tym czasie pracujesz, to koniecznie trzeba to wziąć pod uwagę.

Trzecia rzecz – czy jesteś w stanie utrzymać pozycję na rynku przez wiele godzin? Dla wielu jest to koszmar (dla mnie też :), bo nic się tam nie dzieje (np. 18 godzin w konsolidacji)! Na niskich TF wszystko dzieje się szybciej, ale tu z kolei wymagana jest większa tolerancja na stres i ryzyko.

Podsumowując – ten “system” wymaga dopracowania. Co i gdzie analizujemy, jakie informacje są potrzebne do podjęcia decyzji. Trzeba przygotować “checklistę” i książkę zagrywek. Trzeba wiedzieć, co się robi i kiedy. Bez tego bardzo trudno będzie opracować system transakcyjny. Umysł nie toleruje niepewności, zwłaszcza gdy na rynku znajdują się pieniądze. Presja psychiczna jest ogromna, a prawdopodobieństwo popełnienia błędu wzrasta

Mam prawdopodobnie banalne pytanie, ale dla mnie bardzo ważne. Próbuję handlować na formacjach świecowych opartych na średnich 15-tygodniowych, oscylatorze, % SL i TP. Wychodzę na plus. Ale czy można to nazwać systemem transakcyjnym?

Nie nazwałbym tego systemem. Spisz wszystkie zasady dla siebie. Zrób symulacje historyczne, minimum 40-50 sygnałów wstecz na instrumentach, na których będziesz grał. Zobacz, co i jak działa, przetestuj to. To jest niezwykle ważne! Im więcej potu na poligonie, tym mniej krwi w boju 🙂 Im bardziej jesteś zaznajomiony z systemem, tym mniej stresu, zmienności i niepewności na rynku. Po co doświadczać NIEZBĘDNEJ presji?

Musisz przetestować, mieć “cheat sheet”, książkę z transakcjami, spisane zasady wejścia, zarządzania, wyjścia, rodzaj analizy, którą musisz wykonać. Trzeba też prześledzić pewną liczbę transakcji. Wszystko to po to, aby wchodząc na rynek, nie mieć wątpliwości i wahań.

Powiesz teraz: “ale przecież nie wiesz, w którą stronę pójdzie rynek, więc wątpliwości są normalne”. Tak i nie, ponieważ jeśli rozumiesz, o co chodzi w rynku i systemie transakcyjnym, nie powinno być żadnych wątpliwości. W każdej sytuacji powinieneś wiedzieć, jak zareagować. A dobry system powinien na to odpowiedzieć.

Jaki jest sens handlu, jeśli wątpliwości wynikają z tego, że nie wiemy, jak działa system lub czy w ogóle działa? Dobrze przetestowany system to kwestia statystyki, czyli prawdopodobieństwa.

Wątpliwości w przypadku niesprawdzonego systemu są naturalne, a nawet pożądane, ponieważ chronią przed głupotami. Tylko wątpliwości w przypadku sprawdzonego systemu są czymś, nad czym trzeba pracować.

To jest sposób na pozbycie się emocji na rynku. Jest to najszybsza droga do zyskowności. Dobre fundamenty są niezbędne.

DARMOWY DOSTĘP DLA SUBSKRYBENTÓW NEWSLETTERA - wideo

Jak rozpoznać, że system jest dobry?