Dlaczego STRATA CAŁEGO kapitału w 9 minut to NAJLEPSZE, co może spotkać tradera?

Rozmowa z Traderem, który od lat UTRZYMUJE SIĘ z forex

(…) Pierwszy depozyt to była większość moich oszczędności, 1500 dolarów. Przez pierwsze półtora tygodnia szło mi znakomicie, zrobiłem z tego niecałe 6000 dolarów. Z własnej głupoty i z powodu braku zasad zarządzania kapitałem straciłem całą tę kwotę w ciągu 9 minut, konkretnie na parze USD/JPY.

W „genialny” sposób stwierdziłem, że fajnie byłoby zagrać w trakcie publikacji danych w Japonii i skończyło się wyczyszczeniem depozytu. Z perspektywy czasu nie uważam już tego za porażkę, ale wtedy była to porażka i to kolosalna, która mocno dała mi po kieszeni. Zabrała też sporo wiary w siebie.

 

najlepsze co moglo mnie spotkac na forex to...

Z perspektywy czasu uważam, że było to najlepsze, co mogło mnie spotkać, bo dopiero w tym momencie zacząłem myśleć nad tym co mam robić, żeby była to jedna spójna całość, a nie tylko o tym jak otworzyć pozycję i potem może wyjdzie, a może nie. Z perspektywy czasu stwierdzam, że była to dobra decyzja.

Chciałem mieć uporządkowaną całość związaną z tradingiem, od A do Z. Ogólnie lubię mieć w tym zakresie wszystko poukładane. Chodzi nawet o takie prozaiczne rzeczy jak ustalenie sobie godzin kiedy grać, a kiedy nie grać, na co się nastawiać. Dopiero w tym momencie zdawać sobie sprawę, że chodzi o uporządkowanie całości.

Większość informacji w Internecie jest nic niewarta

Zacząłem czytać fora internetowe, widzieć jak ludzie reagują na rynek. Doszedłem do wniosku, że większość rzeczy, które są w Internecie jest nic niewarta. Są to rzeczy kopiowane z jednego miejsca na drugie, ale nikt tego nie sprawdza. Skoro wszyscy stosują te same narzędzia, wszyscy się tym bawią, ale masa ludzi traci pieniądze, to coś musi tutaj być nie tak. Musi brakować jakiegoś elementu. Z Internetu wziąłem co prawda część informacji, ale do zdecydowanej większości dochodziłem sam.

W którymś momencie poznałem pewną osobę, która siedzi na rynku już od 20 lat, która bardzo pomogła mi pod względem psychologicznym, nastawienia się do rynku. W ogóle natomiast nie miałem pomocy jeśli chodzi o aspekt techniczny, ale pomógł mi jeśli chodzi o nastawienie, jak mam reagować, na co zwracać uwagę. Oczywiście nie było to tak od razu, nie powiedział „jestem taką a taką osobą i ci pomogę”. Dopiero po ponad roku znajomości powiedział mi kim jest. A i to było z czystego przypadku, bo dobrze nam się współpracowało.

Zresztą utrzymuję z nim kontakt do dzisiaj, jest już na emeryturze. Bynajmniej nie z powodu wieku, po prostu tak postanowił. Ma takie podejście do życia jak ja. Jeździłem jego Aston Martinem DB9 (…)

Kliknij, aby pobrać cały wywiad  i poznaj wszystkie rady Mistrza scalpingu

Kategorie
Facebook Iconfacebook like buttonYouTube IconSubscribe on YouTube